Coraz częstsze i bardziej dotkliwe okresy suszy drastycznie zmieniają podejście Polaków do pielęgnacji przydomowej zieleni. Ręczne podlewanie trawnika wężem ogrodowym przestaje wystarczać – jest nieefektywne, czasochłonne i, co najważniejsze, generuje ogromne straty wody. W odpowiedzi na rosnące koszty mediów i lokalne zakazy podlewania, Polacy masowo inwestują w automatykę. Z najnowszego „Raportu z rynku” Oferteo.pl wynika, że w szczycie wiosennego planowania ogrodów zapotrzebowanie na montaż systemów nawadniania wzrosło o 81% rok do roku.
Inwestycja planowana z wyprzedzeniem: skok zapytań o ponad 80%
Aglomeracje szukają oszczędności
Jeszcze kilka lat temu automatyczne nawadnianie było traktowane jako luksus. Dziś, kiedy susza wraca każde lato, staje się racjonalną inwestycją — system dawkuje wodę precyzyjnie i w odpowiednich godzinach, więc realnie zużywa jej znacznie mniej niż tradycyjne podlewanie wężem. Dla wielu gospodarstw domowych to już nie tylko kwestia wygody i utrzymania idealnego trawnika, ale po prostu chłodna kalkulacja ekonomiczna w obliczu rosnących rachunków za wodę.
Marta Kaleta-Domaradzka, ekspertka Oferteo.pl.
Nowy standard w architekturze krajobrazu
Metodologia: źródłem informacji są wewnętrzne dane Oferteo.pl (zagregowane, w pełni zanonimizowane zapytania ofertowe użytkowników). Okres badawczy: 01.01.2026 – 20.07.2026 r. na tle analogicznego okresu 01.01.2025 – 20.07.2025 r.


